jak pielęgnować palmę w doniczce

muzyka-zycia

Temat: Bambus
Pisałem tu wiele razy to nie żaden bambus tylko nasączona
chemikaliami biedna dracena. Defolianty usunęły jej liście i
wygląda jak patyk. Takie szkaradztwa oferują nam sklepy które
powinny uczyć miłości do roślin. Nie wymaga ona wody, ale ziemi dla
juk i palm posadzenia w doniczce i prawidłowej pielęgnacji.
A może to nie pokręcona dracena tylko cibora, którą zwą albo
papirusem albo bambusem? Lub może coś jeszcze innego (brak opisu),
bo sprzedawcy w kwiaciarni cechują się wybitna nieznajomością
roślin. Stąd tak wiele tu pytań.
Jurek

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,72437160,72437160,Bambus.html



Temat: palma doniczkowa, jak pielegnowac?
palma doniczkowa, jak pielegnowac?
kilka miesiecy temu zakupilam duza palme. jakis czas temu
przesadzilam ja, myslalam, ze zle jej w malej doniczce. od tego
czasu zauwazylam, ze schna jej koncowki lisci. moze to tylko zboeg
okolocznosci. czytalam w internecie, ze palmy lubia waskie doniczki
a schnace koncowki lisci swiadcza o tym, ze w mieszkaniu jest zbyt
sucho. moja palma stoi w jasnym pomieszczeniu, ale nie w calkowitym
sloncu. pilnuje zeby zawsze miala wilgotna ziemie i zraszam ja woda
co kilka dni. poradzcie jak o nia dbac? nie chce zeby mi "padla" bo
to moj najdorodniejszy okaz kwiatowy :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23256,95088703,95088703,palma_doniczkowa_jak_pielegnowac_.html


Temat: jak pielęgnować zamie?
leigif napisała:

> Mam zamie od 3 lat i to co moge powiedziec o niej na pewno to, ze nie jest
> szczegolnie wymagajaca i szybko się odwdziecza nowymi lodygami:)
> Przede wszystkim jesli masz ja w plastikowej doniczce to lepiej przesadz ja do
> ceramicznej (plastykowa zacznie pekac gdy korzenie sie rozrosną) moze to byc
> nawet oslonka bez dziurki odplywowej ale wtedy zrób gruby drenaż. Drenaz jej
> zrób tak czy siak to wazne. Przed przesadzaniem podlej ją solidnie zebys nie
> połamała korzeni. Acha skoro piszesz ze obecna doniczka juz jest za ciasna to
> kup taka 2 rozmiary wieksza.
> Zamia lubi gdy przecieranie listkow mokrym wacikiem, wtedy maja piekny ciemno
> zielony kolor. Ja moja czesta biore pod prysznic ale krotki:)
> Wyobrazam sobie ze cebulki o ktorych piszesz to po prostu nowe lodyzki,wiec
> pozwol im rosnąć.
> jesli masz jeszcze jakies pytania to pisz figiel01@yahoo.com

Przepraszam za pytanie ale ustalmy wreszcie jaką roślinę masz: przwdziwą
Zamię "cośtam cośtam" czy też "Zamioculas zamifolię" bo to są dwie zupełnie
różne rośliny! Interesuje mnie właśnie ta pierwsza czyli "Zamia"; kupiłem ją w
centrum ogrodniczym w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie i niestety nikt nie
pamiętał jaka była nazwa gatunkowa ani nie pamiętano czy dostawca w ogóle ją
podał. Przez ostatnie 12 lat chodowałem w domu taką samą właśnie małą zamię (na
plakietce była jeszcze zwyczajowa nazwa "Ladies palm" bez nazwy gatunku!) ale w
końcu wzięła i "zeszła". Ta nowa jest bardzo duża. Jeśli masz rzeczywiście
zamię to może wiesz jaki gatunek sprowadzano do Polski, W Googlu jest sporo o
zamiach ale na podstawie tych głupawych zdjęć i opisów nie mogę ustalić nazwy
gatunkowej ani dowiedzieć się koniec końców o jej warunki pielęgnacji.
Będę wdzięczny za odpowiedź bo nasz Ekspert odsyła mnie do wyszukiwarek
internetowych.
Andrzej


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,14115272,14115272,jak_pielegnowac_zamie_.html


Temat: z kad sie biora robaki??

Witam na forum Gazety!
Nigdy nie ma tak, że ziemia jest całkiem jałowa, a na roślinach żadnych
szkodników. Zwykle ich nie zauważamy, bo z wielu powodów ich rozwój może być
zahamowany. Np. przędziorki, zmora suchych mieszkań uaktywniają się przede
wszystkim w suchym i ciepłym powietrzu, stąd ich ataki głownie zimą. Szkodniki
przenoszą się także na ubraniu ( przędziorki podróżują w powietrzu podobnie jak
ich kuzyni pająki) i w wiele innych sposobów. Te żyjące w ziemi mogą przez
wiele lat wcale nie dawać o sobie znać, dotyczy to szczególnie tych stworzeń
które żywią się butwiejącymi cząstkami próchnicy i jako takie nie są szkodliwe
dla roślin. Dopiero, gdy nastąpi korzystna dla nich zmiana w składzie
chemicznym podłoża mnożą się błyskawicznie. Dlatego korzystnie jest, co pewien
czas wymieniać przynajmniej tym roślinom, które to dobrze znoszą ziemię w
doniczce. Wraz ze starą wyrzucamy bowiem spora populacje rożnych stworzeń które
na dobre się w niej osiedliły. Czasem upływa kilka lat zanim szkodniki namnożą
się na tyle, że zauważymy ich obecność. Oprócz tego rośliny maja swą naturalną
odporność także na szkodniki ssące ich soki. Dopiero, gdy zachorują na skutek
nieprawidłowej pielęgnacji lub niekorzystnych zmian w otoczeniu ich odporność
znacznie spada co powoduje że szkodniki triumfują. Jest wiele chorób
grzybowych, które tak jak plamistość liści atakuje tylko rośliny osłabione i
często bywa nazywana choroba roślin osłabionych.
Wiele szkodników rozmnaża się na początku dość wolno, a takie które żyją w
ziemi są na tym etapie nie do zauważenia. Dopiero wtedy, gdy ich populacja
lawinowo się rozwija zauważamy ich obecność. Wiele roślin takich jak np. palmy
dzięki swej budowie pozwala na ukrycie się wielu szkodników. Widzimy je dopiero
wtedy gdy stanowią już poważny problem. Pasożyty wędrują też z roślinami od
szklarni produkcyjnych do naszych domów. W szklarniach obecnie nie stosuje się
środków chemicznych, lecz biologiczne, każdy szkodnik ma swego wroga który na
niego poluje. Jednak jak to w przyrodzie, po pewnym czasie w szklarni jest
minimalna ilość szkodników i ich prześladowców. Stąd zawsze istnieje możliwość,
że zawleczemy je do domu. I tu szkodniki żywiące się roślinami przeżywają gdyż
maja co jeść natomiast ich prześladowcy nie mają warunków do rozwoju i zwykle
dość szybko giną. Dlatego zawsze prewencyjnie należy stosować doglebowe środki
zwalczające szkodniki i grzyby i stosować rożne firmy naprzemiennie tak, aby
szkodniki nie mogły się na nie uodpornić.
Powodzenia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,1343534,1343534,z_kad_sie_biora_robaki_.html


Temat: ogród ale zimowy, jego usytuowanie ?
Dobór roślin
Uprawa roślin w ogrodzie zimowym nie różni się od wskazówek zawartych w
książkach i czasopismach ogrodniczych. Podane są tam również maksymalne wymiary
oraz pokrój roślin. W naszym artykule chcemy zwrócić uwagę czytelników na te
szczegóły które są ważne przy uprawie roślin w zimowych ogrodach.
Rośliny wymagają określonych warunków do wzrostu i rozwoju. Ogród zimowy czy
oranżeria daje roślinom nieporównywalnie lepsze warunki niż możemy im stworzyć
w mieszkaniu. Powoduje to górne oświetlenie, które sprawia że rośliny otrzymują
nieporównywalnie więcej światła. Zależnie jednak od swego położenia względem
słońca, a przez to ilością i intensywnością oświetlenia, dają możliwość rozwoju
określonym gatunkom. Dobór gatunków ułatwią zamieszczone tabele.
Przed zakupem roślin zawsze sprawdzimy jaką osiągają maksymalna wysokość.
Prawidłowo pielęgnowane osiągają ją już po paru latach uprawy .
W słonecznym pomieszczeniu, nie musimy uprawiać tylko roślin odpornych na silne
nasłonecznienie. Możemy skopiować naturę i posadzić rośliny tworząc pietra .
Rośliny lubiące cień sadzimy w cieniu innych większych i lubiących słonce. Pod
palmą Livistona choinensis o dużych wachlarzowatych liściach możemy posądzić
skrzydłokwiaty, a pod nimi niewielkie paprocie . Jeśli jeszcze na pniu palm lub
wysokich juk przyczepimy w koszykach bromelie i kaktusy epifityczne o pięknych
i rzucających się w oczy kwiatach, to nawet na niewielkiej powierzchni możemy
stworzyć mały wycinek tropikalnego lasu. Jeśli mamy dużo miejsca możemy pokusić
się również o posadzenie ozdobnych pnączy . W słonecznych ciepłych szklarniach
bugenwilli czy solandry, w nieco chłodniejszych ciepłolubnych odmian klematisów
i wielu innych, których uprawa w ogrodzie nie jest możliwa. W miejszych
pomieszczeniach możemy tworzyć mini ogródki skalne obsadzone pięknie kwitnącymi
gatunkami płożących się roślin okrywowych, takich jak lamprantusy, doroteantusy
czy ciepłolubnych gatunków z rodzaju komonica (Lotus).
Większa ilość roślin to także naturalne podwyższenie wilgotności powietrza. W
takich warunkach możemy uprawić wiele gatunków które nigdy nie rosły by
wysadzone samodzielnie. Każde pomieszczenie a wiec i ogród zimowy ma swój
własny mikroklimat. Zależy on od ilości posadzonych roślin, nasłonecznienia,
temperatury otoczenia, wydajności wymiany powietrza i wielu innych czynników.
Generalnie większość roślin najlepiej rośnie przy wyższej wilgotności
powietrza. Zwykle w ogrodach zimowych w których około 30 procent objętości
zajmują rośliny, wilgotność powietrza jest odpowiednia. Jeśli w słonecznym
pomieszczeniu mamy niewiele roślin powinniśmy podnieść wilgotność stosując
automatyczne nawilżacze. Pamiętajmy że nawet sukulenty lepiej rosną gdy
wilgotność powietrza jest blisko optimum zalecanym dla pomieszczeń mieszkalnych.
Stabilność mikroklimatu wewnątrz szklarni zależy również od objętości całego
pomieszczenia, czym większą objętość tym łatwiej utrzymać stalą wilgotność i
temperaturę co sprzyja wzrostowi roślin. Ważna jest również wysokość
pomieszczenia. W wysokich pomieszczeniach rośliny lepiej rosną i lepiej znoszą
silnie nasłonecznienie .
Dobierając rośliny do naszego zimowego ogrodu bierzemy pod uwagę nie tylko
wielkość roślin czy ich wymagania świetlne. Gdy w domu są małe dzieci nie
sadzimy roślin posiadających ostre zakończenia liści, kolce lub ciernie. Do
zimowych ogrodów nie nadają się silnie pokryte cierniami kaktusy kolumnowe czy
agawy posiadające szydłowate zakończenia liści i silne kolce. Z czasem gdy
rośliny urosną będą nam boleśnie przypominać o swojej obecności. Zamiast nich
posadźmy gatunki bardziej przyjazne otoczeniu. Np. zamiast kaktusów kolumnowych
możemy posądzić równie efektowne kolumnowe euforbie, a agawy zastąpić aloesami
które obficie kwitną i nie maja tak sztywnych i kłujących liści. Nie należy
również sadzić gatunków silnie trujących Wiele gatunków tropikalnych roślin,
jak pięknie kwitnące adenium, mają niezwykle silnie toksyczny sok, który po
dostaniu się do krwi bardzo szybko wywołuje paraliż mięśni. Tego typu rośliny
nadają się do specjalistycznych kolekcji, a nie do pomieszczeń dostępnych dla
domowników.
Rośliny możemy sadzić pojedynczo do doniczek albo grupami do wydzielonych
dużych pojemników. Oba sposoby maja swoje wady i zalety. Duża ilość doniczek
utrudnia podlewanie, ale rośliny wysadzone do doniczek łatwiej pielęgnować i
szybciej można oddzielić chore egzemplarze nie dopuszczając do zainfekowania
pozostałych roślin. Rośliny we wspólnym pojemniku wyglądają na pewno znacznie
efektowniej niż posadzone w doniczkach tworząc mały wycinek tropikalnego lasu.
Wysadzając wiele gatunków do jednego pojemnika musimy wziąć pod uwagę nie tylko
zapotrzebowanie poszczególnych gatunków na wodę, ważne jest również aby nie
sadzić blisko siebie roślin szybko i wolno rosnących. Wiele gatunków roślin
mimo podobnego zapotrzebowania na światło wymaga stosowania specjalnej ziemi do
ich uprawy, i nie nadają się do wspólnych pojemników.

Opieka nad roślinami.
Jak już wspomnieliśmy w zimowym ogrodzie rośliny rosną znacznie szybciej niż w
mieszkaniu. Z tego powodu musimy poświęcać im nieco więcej czasu. Kontrolować
ich wzrost usuwając boczne pędy, odrosty. Regularnie rośliny podlewać ,
szczególnie obficie powinny być podlewane rośliny w szklarniach o silnej
operacji słonecznej. Wyjątkiem są kaktusy które nawet w upalnej szklarni
zadowalają się niewielka ilością wody. Rośliny podlewamy tylko wieczorem lub
wcześnie rano. Nie wolno podlewać i zraszać roślin w podczas silnej operacji
słonecznej. W większych pomieszczeniach nad miejscem gdzie są ustawione
rośliny można zainstalować zraszacz. Taki sztuczny deszcz aplikowany rano lub
wieczorem ma dobroczynne działanie nie tylko na same rośliny, ale również na
całe pomieszczenie. W bardzo słoneczne dni szczególnie wczesną wiosną rośliny
musimy cieniować. Dotyczy to również kaktusów i innych sukulentów . Ostre
kwietniowe słonce może spowodować poparzenia roślin przyzwyczajonych do słabego
zimowego oświetlenia. W szklarniach o bardzo słonecznej wystawie należy
zainstalować pod dachem przesuwane rolety.
cd w następnym wątku
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,8071943,8071943,ogrod_ale_zimowy_jego_usytuowanie_.html



img
\